piątek, 10 marca 2017

Siadając przy biurku zerkam na ścianę

Ściana inspiracji i wszelakich różności

Nie lubię pustych ścian, są takie jakieś puste. Nie lubię jednak też wieszania plakatów, czy obrazków tylko dlatego, że są ładne czy modne. To również nie dla mnie. Ja lubię otaczać się przedmiotami które mają dla mnie wartość czy sentymentalną czy praktyczną. W przypadku ściany nad biurkiem tak właśnie jest. Cieszy moje oko, przywołuje miłe wspomnienia ale również jest praktyczna.  


Ptaszek wykonany z drewna przez lokalnego artystę rzemieślnika zakupiony w Szczytnie przywołuje minione wakacje.
Napis love wykonany samodzielnie z jutowego sznurka był jednym z moich pierwszych projektów DIY KLIK
Literka P od imienia Piotr, które nosi mój mąż
Tablica z zakazem palenia przywołuje wycieczkę do opuszczonego tartaku i przypomina wszystkim, że nie lubię zapachu papierosów KLIK
Ramka wygrana w konkursie z inspirującymi mnie zmieniającymi się cyklicznie obrazkami.
Kalendarz, bo czasem warto wiedzieć jaki dziś mamy dzień.
Korkowe tablice z podkładek pod garnek idealnie sprawdzają się na codzienne sprawunki o których zapomnieć nie można KLIK





Skoro ścianę już znacie to niedługo przedstawię Wam biurko, i wtedy kącik do pracy stanie się całością:)



3 komentarze:

  1. Pomysł z kalendarzem bardzo mi się podoba. Funkcjonalnie, a wygląda też bardzo interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie zagospodarowana ściana, a drewniany ptaszek jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń