niedziela, 2 lipca 2017

Dom bez kota to głupota czyli o designerskim legowisku

Legowisko/namiot/domek dla kota

Docent przybłąkał się pod nasz domu  zaraz będzie dwa lata temu. Przez ten czas poznaliśmy uroku posiadania zwierzaka domowego. Niewinny kotek o dużych ufnych oczach wyrósł na rosłego 7kg kocura, który dalej wtula się w ramie i łasi się jak jest głodny. Niestety mimo swojej słodkości bywa też upiorny gdy o 5 rano miauczy pod drzwiami sypialni czy notorycznie wchodzi na stoliki różnej maści poczynając od stołu kuchennego po stolik nocny kończąc. Mimo tych jego kocich przywar jest członkiem naszego stada, a ponieważ każdy z domowników ma swój kącik to i jemu takie miejsce zrobiłam.



Kupne legowiska były nie dla mnie, te tanie nudne, a te ciekawe za drogie. W ruch poszły kantówki, gwoździe i młotek, taśma izolacyjna, poduszka i obszyty materiał z IKEI. Kilka chwil i legowisko na miarę Docenta gotowe. 




Co więcej PAN KOT chętnie w nim śpi, choć gdy pojawia się w jego przestrzeni karton po butach, sprzęcie RTV itd to (tu może Wasz zaskoczę, ale kociarzy pewnie nie) kot wybiera owy karton, a nie swój designerski, wyjątkowy namiocik.... No ale kota nie zrozumiesz, kota po prostu musisz kochać.


4 komentarze:

  1. Obłędne, a kot szczęśliwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak dodasz do tego pełną miskę ulubionej karmy to wręcz pełnia szczęścia:)

      Usuń
  2. Zdolna z Ciebie bestia. Uklony dla Docenta:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne :) moje futro pewnie położyłoby się w kartonie po materiałach ;)

    OdpowiedzUsuń