wtorek, 25 kwietnia 2017

N jak Natalia, N jak Naumann

Biurko z nogami od maszyny do szycia mam i JA

Złapałam lenia.... może to zmiany w moim życiu, może to pogoda, a może to mój charakter odłączył mnie od Was na długi czas. Ale powroty do domu są zawsze przyjemne, więc ja jak ten podróżnik wracam dziś do Was z nowym postem z (fanfary) upragnionym od lat biurkiem z nogami od maszyny do szycia.

Maszyny na nogach już nie było jak stół wpadł w moje ręce, ale może i dobrze. Szyć to ja na niej bym nie potrafiła, a same nogi wykorzystać potrafiłam. Nogi wyjątkowe bo wyprodukowane w niemieckiej firmie w Dreźnie przez Bruna Naumanna po 1868 roku. Firma maszyny do szycia produkowała tylko przez kilka pierwszych lat działalności, gdyż po dołączeniu Seidela zacząć produkcje maszyn do pisania oraz szybkościomierzów do lokomotyw.

piątek, 10 marca 2017

Siadając przy biurku zerkam na ścianę

Ściana inspiracji i wszelakich różności

Nie lubię pustych ścian, są takie jakieś puste. Nie lubię jednak też wieszania plakatów, czy obrazków tylko dlatego, że są ładne czy modne. To również nie dla mnie. Ja lubię otaczać się przedmiotami które mają dla mnie wartość czy sentymentalną czy praktyczną. W przypadku ściany nad biurkiem tak właśnie jest. Cieszy moje oko, przywołuje miłe wspomnienia ale również jest praktyczna.  

sobota, 4 marca 2017

Domki w domku stoją

Drewniane domki black and white

Ostatnio mam potrzebowania przemalowania wszystkiego. Były ostatnio kinowe krzesła, a teraz będę drewniane domki wykonane już ponad dwa lata temu przez mojego tatę KLIK. Ale bądźcie czujni gdyż jeszcze sporo farby mam i to nie tylko białej i czarnej:) A ponieważ dziś sobota i masa domowych sprawunku za mną i wiele jeszcze przede mną zostawiam Was ze zdjęciami i lecę brać się za bolączki gospodyń domowych. 

czwartek, 23 lutego 2017

Kinowy klimat za sprawą metamorfozy pewnych krzeseł

Krzesła kinowe

Filmy towarzyszyły mi od dziecka. Odkąd sięgam pamięcią rozłożona z tatą na kanapie oglądałam "baje" lub o zgrozo jego ulubione filmy sensacyjne.  Uzależnienie od obrazków na szklanym ekranie było tak duże, że aby podać mi coś do zjedzenia trzeba było włączyć ulubionych bohaterów. Wtedy wpatrzona w ekran jadłam wszystko niezależnie czym było. Teraz jako osoba dorosła nie wyobrażam sobie tygodnia bez wieczoru przy ulubionym serialu czy filmie. Wypady do kina również należą do moich ulubionych form spędzania czasu wolnego. Nic więc dziwnego, że od dłuższego czasu polowałam na wszelkiego rodzajach aukcjach, wyprzedażach czy olx kinowych krzeseł. Bo nic tak nie wprawia w dobry nastrój jak zajadanie popcornu na kinowym fotelu w domowym zaciszu:)

piątek, 17 lutego 2017

Poduszka TU, poduszka TAM

Poduszka ze spódniczki, poduszka z guzikiem czy poduszka handmade?

Już nie raz, nie dwa, nie trzy razy pisałam, że uwielbiam poduszki:) Nic w tej materii się nie zmieniło i ja na zawsze  zostanę księżniczką na ziarnku grochu, której to poduszek zawsze za mało. Lubie się nimi otaczać i tyle. I kropka! A ponieważ kocham zmiany to i nowości na mej kanapie zawitały:)