czwartek, 23 lutego 2017

Kinowy klimat za sprawą metamorfozy pewnych krzeseł

Krzesła kinowe

Filmy towarzyszyły mi od dziecka. Odkąd sięgam pamięcią rozłożona z tatą na kanapie oglądałam "baje" lub o zgrozo jego ulubione filmy sensacyjne.  Uzależnienie od obrazków na szklanym ekranie było tak duże, że aby podać mi coś do zjedzenia trzeba było włączyć ulubionych bohaterów. Wtedy wpatrzona w ekran jadłam wszystko niezależnie czym było. Teraz jako osoba dorosła nie wyobrażam sobie tygodnia bez wieczoru przy ulubionym serialu czy filmie. Wypady do kina również należą do moich ulubionych form spędzania czasu wolnego. Nic więc dziwnego, że od dłuższego czasu polowałam na wszelkiego rodzajach aukcjach, wyprzedażach czy olx kinowych krzeseł. Bo nic tak nie wprawia w dobry nastrój jak zajadanie popcornu na kinowym fotelu w domowym zaciszu:)

piątek, 17 lutego 2017

Poduszka TU, poduszka TAM

Poduszka ze spódniczki, poduszka z guzikiem czy poduszka handmade?

Już nie raz, nie dwa, nie trzy razy pisałam, że uwielbiam poduszki:) Nic w tej materii się nie zmieniło i ja na zawsze  zostanę księżniczką na ziarnku grochu, której to poduszek zawsze za mało. Lubie się nimi otaczać i tyle. I kropka! A ponieważ kocham zmiany to i nowości na mej kanapie zawitały:)

sobota, 11 lutego 2017

Przepis na .... romantyczny wieczór we dwoje

Samodzielnie wykonane kosmetyki

W ciągłym biegu, otoczeni obowiązkami i licznymi sprawunkami  zapominamy o tym co jest ważne. Dni toczą się w jednostajnym rytmie: praca-dom-praca-dom. Gdzieś w tej codzienności umyka nam własne życie. A może tak zatrzymać się na chwilę i odpocząć. Zamknąć oczy i się zrelaksować... A gdyby to zrobić we dwoje. W końcu tej naszej ukochanej połówce też przyda się przerwa, a my uwielbiamy spędzać z nią czasu. 

Jeśli i Wam marzy się taka chwila to mam dla Was przepis na RELAKS: kąpiel z kulami musującymi i odprężający masaż ciepłym woskiem....

wtorek, 31 stycznia 2017

Po co kupować doniczki skoro można zjeść jogurt

Sukulenty w słoiczkach po jogurtach

Jestem jogurtowym maniakiem. Mogłabym te pyszności zamknięte w pojemniczka jeść codziennie. I z tej mojej miłości zrodziła się najnowsza pokojowa dekoracja. Zwykłe słoiczki z biedronkowych jogurtów, trochę ziemi, mini sukulenty i JEST! Mała rzecz, a cieszy:)

niedziela, 22 stycznia 2017

Recenzja książki Kasi Ogórek

Twoje DIY

Zanim założyłam bloga podglądałąm i podziwiałam twórczość Kasi Ogórek. Jej zręczne palce, sprytny umysł i chęci do majsterkowania zmotywowały mnie samą do działania.  A ponieważ zawsze uwielbiałam coś tworzyć czy przerabiać założyłam bloga i sama zaczęłam prezentować Wam moją twórczość. Mimo to nadal śledzę poczynania Kasi i jak dowiedziałam się że wydała książkę wiedziałam że prędzej czy później trafi w moje ręce. I tak też się stało za sprawą portalu Zszywka. pl na którym wygrałam konkurs gdzie nagrodą była publikacja Kasi. Dziś chciałabym się z Wami podzielić taka mini recenzją tej właśnie książki. Jesteście gotowi?